30 listopada 2010

It's better?

   Cześć. ;) Widzę, że z komentarzami cienko, ale co tam. Chodzi o to, żeby mi było lepiej, nie?
Więc... Tak, chyba jest lepiej. Znów odzywamy się do siebie z panną E., ale wiecie. To nie to, co kiedyś. Chociaż dzisiaj, kiedy mi gratulowała, przytuliła mnie. Myślę, że będzie tylko lepiej. ;p 
A czego mi gratulowała? Drugiego miejsca w konkursie j.angielskiego! Przede mną była moja koleżanka z poprzedniej klasy, wyprzedziła mnie pięcioma punktami. A na diagnozie, którą pisaliśmy w czwartek, napisałam najlepiej pracę pisemną! Aż mnie wtedy zatkało, ale OK, jutro będziemy omawiać. 
   Hmm... Co jeszcze? Ogólnie moja klasa, a raczej kilku chłopców i wszystkie dziewczyny są wspaniali. No, i coraz bardziej uświadamiam sobie, że zakochałam się w nim. Wiem, że nic z tego nie będzie, ale przynajmniej z nim rozmawiam, mniej więcej go znam, siedzę z nim w ławce, a to mi wystarczy. MUSI mi wystarczyć.
   Uch, czekają mnie lekcje oraz jeszcze jeden odcinek 'Supernatural'. Wczoraj leciało na TVN, ale zasnęłam. Był to chyba drugi odcinek, który i tak widziałam, ale co tam. 
   Dziś rano tak mi się nie chciało wstawać, że myślałam, że mi kręgosłup do materaca przyrósł. Chcę już sobotę!
Bye!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz